Dowodzi tego wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie I Wydział Cywilny z dnia 29.10.2020 roku w sprawie o sygn. akt I C 10/19, w którym sąd stwierdził nieważność umowy kredytowej dawnego Fortis Banku, zawartej przez byłego pracownika tego banku, pełniącego przez pewien okres funkcję dyrektora oddziału.
Druga sprawa, w której ma orzec w czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, nosi sygnaturę C-287/22. Dotyczy ona tzw. zabezpieczenia. Chodzi o wnioskowane przez "frankowiczów
Takie sprawy są rozstrzygane indywidualnie, na podstawie konkretnej analizy umowy oraz okoliczności, w jakich została zawarta.Przykładem może być wyrok Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 2023 r., który oddalił skargę nadzwyczajną Prokuratora Generalnego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie. W omawianej sprawie, Sąd Apelacyjny
Wyrok staje się prawomocny z chwilą wydania orzeczenia sądu wyższej instancji. Natomiast wyrok nieprawomocny to taki wyrok, do którego przysługuje apelacja, czyli np. w sprawach frankowych jest to wyrok sądu pierwszej instancji, od którego strony mogą się jeszcze odwołać. Oddalenie apelacji a prawomocność wyroku
Od tamtej pory w krajowych sądach wydano 26 wyroków w sprawach frankowiczów, z czego 18 na ich korzyść. Teraz na wokandę wróciła sprawa państwa Dziubaków. Orzeczenie TSUE jest wiążące w sprawie, w której zostało wydane - Czekałam na ten wyrok TSUE trzy lata.
I właśnie w ramach powyższych kompetencji SN rozpatruje także sprawy frankowiczów. Orzecznictwo Sądu Najwyższego a sprawy frankowiczów . Wyraźnie można zauważyć tendencję coraz bogatszego orzecznictwa SN w sprawach frankowych po tym, jak TSUE wydał wyrok w sprawie Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG.
Frankowicze nie doczekają się na lepsze ugody. Najpierw ugody dla banków to było zło konieczne, a teraz to tak naprawdę ostatnia deska ratunku, jednak w jednym i w drugim przypadku banki nie potrafiły wykorzystać potencjału tego rozwiązania, więc teraz nie powinny narzekać, że sprawy frankowe generują olbrzymie koszty.
28 września 2023, 7:09. 4 min czytania Udostępnij artykuł Na forach dla frankowiczów wrze. Wszystko przez najnowszy wyrok Sądu Najwyższego w sprawie umowy kredytowej zawartej z Polbankiem (obecnie Raiffeisen Bank). Dwa sądy w pierwszej i drugiej instancji ją unieważniły, ale SN uznał, że nie powinny. Jego argumentacja, na razie ustna, zaskakuje.
Oto przykłady kilku korzystnych dla Frankowiczów wyroków, w których sądy w różnych miastach Polski oddaliły roszczenia banków o opłatę za kapitał: wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 18 listopada 2022 r. do sprawy o sygn. II C 661/19; wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu do sprawy o sygn. I C 90/22; wyrok sądu w Kaliszu do
Wygrana z mBankiem w sprawie spłaconego kredytu! Po 10 latach od spłaty bank zwraca niemal 300 tys. zł. Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił apelację banku w całości, wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z 29 sierpnia 2022 roku jest prawomocny (I C 894/21). Sąd zasądził na rzecz kredytobiorców 70.947,30 zł oraz 93.589,01 CHF.
QkcT. Niespodziewany skutek braku orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie frankowiczów. Kolejnych kilka lat czekania na wyrok?Wydawało się, że brak uchwały Sądu Najwyższego w sprawie frankowiczów nie będzie szczególnie wielką katastrofą. Ale są już pierwsze przykłady na to, iż stało się inaczej. W grę wchodzi opóźnienie procesów nawet o kolejne lata. Dla niektórych sędziów jest to wygodny pretekst, by sprawy odkładać do „zamrażarki”Po tym, jak Sąd Najwyższy nie wypowiedział się w sprawie frankowiczów (a zamiast tego zapytał TSUE, czy powołana przez „czynnik polityczny” część sędziów może w ogóle orzekać) część prawników reprezentujących frankowiczów machnęła ręką, uznając że może to i lepiej. Rzeczywiście: jakiekolwiek to orzeczenie by nie było, „przegranej” stronie łatwo byłoby je podważać, powołując się na to, że zostało ono podjęte przez sędziów-„przebierańców”. W tej sytuacji może rzeczywiście lepiej, że nic się nie wydarzyło?Zobacz również:Fundusz kosztuje, ETF też. Opłaty mają ogromne znaczenie dla wyniku inwestycji. Co zrobić, żeby oszczędzanie było tanie? [WYCISKANIE EMERYTURY]Fundusze portfelowe: ostatni krzyk mody w branży inwestycyjnej. Jeśli głowa cię boli na samą myśl o inwestowaniu pieniędzy, to… są właśnie dla ciebie [INWESTUJ Z WEALTHSEED]W pierwszych bankach można już wziąć kredyt na mieszkanie bez wkładu własnego. Czy to się opłaca? Sprawdzam warunki i procedury! [BANK NOWOŚCI]Prawnicy frankowiczów podnoszą też argument, iż z punktu widzenia sporów z bankami większość zagadnień jest już i tak przesądzona, więc sądy powszechne, nawet bez orzeczenia Sądu Najwyższego, nie muszą działać po omacku. Tyle że zamiast wgryzać się w jedno, kompaktowe orzeczenie trzeba trochę pogrzebać po orzecznictwie europejskiego trybunału w tym też jest dużo racji, bo przecież z zagadnień, które nie dorobiły się jeszcze czytelnej linii orzeczniczej, zostało już chyba tylko to dotyczące wynagrodzenia dla banku za korzystanie z jego kapitału. Choć bankowcy przez cały czas upierają się, że polskie sądy źle interpretują orzecznictwo TSUE. I że zbyt łatwo godząc się na unieważnianie umów kredytowych (gdy TSUE uważa, że to powinna być ostateczność).Brak „frankowego” orzeczenia Sądu Najwyższego? „No to poczekamy”Chociaż więc wydaje się, że pomimo braku orzeczenia Sądu Najwyższego „nic się nie stało, Polacy nic się nie stało”, to z docierających do mnie informacji od frankowiczów wynika, że dla niektórych sędziów milczenie „Najwyższego” jest wygodnym pretekstem, by sprawy frankowiczów odkładać na już dwa przypadki spraw, w których sędziowie wydali postanowienia o zawieszeniu procesu do czasu rozstrzygnięcia sporu wokół prawomocności powołania części sędziów Sądu Najwyższego. Ostatnio takim postanowieniem poszczycił się sędzia Sądu Okręgowego w uchwały Sądu Najwyższego? Sąd Okręgowy reagujeTrudno na razie odpowiedzieć na pytanie, czy to jednostkowe przypadki dotyczące sędziów, którzy na sprawach frankowych się nie znają i nie chcą się znać (a wiadomo, że to sprawy bardzo medialne i łatwo trafić do mediów jako „sędzia-kalosz”) czy też mówimy o zaciągnięciu hamulca przez dużą część sędziów zajmujących się ten drugi scenariusz nie chce mi się wierzyć, w końcu 70% spraw frankowych trafia do specjalnego wydziału utworzonego w Sądzie Okręgowym w Warszawie, a tam orzekają sędziowie raczej znający się na rzeczy (żaden ze znanych mi przykładów odłożenia sprawy na półkę w ostatnich dniach nie dotyczy sądu warszawskiego).Tym niemniej bankowcy na pewno będą składali – obszernie uzasadnione – wnioski o wstrzymanie procesowania spraw, a następnie spróbują nagłośnić ten trend, o ile się wytworzy. Wszak byłby to jeden z najsilniejszych „antyafrodyzjaków” dla tych frankowiczów, którzy dopiero zastanawiają się nad pójściem ze swoim kredytem do wygrywają 80-90% spraw, ale sądy nie dają radyI to chyba jest dziś największe zagrożenie dla frankowiczów: że na większą skalę pojawi się trend do „zamrażania” sporów z bankowcami pod pretekstem oczekiwania na orzeczenie TSUE w sprawie możliwości orzekania części sędziów polskiego „Najwyższego”. Choć przecież to zapytanie skierowane do TSUE nawet nie zahacza merytorycznie o sprawę franków. A na rozstrzygnięcie możemy poczekać długie miesiące, jeśli nie i tak jest dość kiepska. Z danych Związku Banków Polskich wynika, że dziś w sądach jest 58 000 spraw frankowych (plus kilka tysięcy spraw znajdujących się na etapie korespondencji, ale już przesądzonych. Z tego ledwie 6% spraw jest w drugiej instancji – to niecałe 3500 spraw). Od 2017 r., kiedy zaczęto zbierać statystyki dotyczące frankowych spraw, zapadło zaledwie 1867 prawomocnych wyroków (nota bene 1387 pozytywnych dla banków, co jest pokłosiem linii orzeczniczej sprzed orzeczenia TSUE dotyczącego państwa Dziubaków).Nawet bez zaciągniętego hamulca problem kredytów frankowych jest przez sądu „sprzątany” bardzo wolno. Ale czy można się dziwić? Przecież to nie sądy są od systemowych rozwiązań. To prawo powinno rozstrzygać większość sporów banków z klientami, zaś do sądów powinny trafiać tylko sprawy wyjątkowo zagmatwane, specyficzne, można byłoby zlikwidować kodeks drogowy i każdą głupią stłuczkę rozpatrywałby sąd. Dlaczego nie? Sytuacja, w której państwo dopuszcza do braku uczciwej i precyzyjnej regulacji w sprawie, która dotyczy kilku milionów osób (umów frankowych jest 580 000, ale kredytobiorców znacznie więcej, a są przecież jeszcze ich rodziny) to jakiś żart z państwa się, że po braku orzeczenia Sądu Najwyższego ten żart nie może się stać jeszcze bardziej nieśmieszny, ale chyba może. O ile dojdzie do zaciągnięcia hamulca w sądach. To chyba mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe.—–Podcast „Finansowe sensacje tygodnia”. Ekipa Samcika przepytuje prezesa Związku Banków PolskichW tym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” rozmawiamy z Krzysztofem Pietraszkiewiczem, prezesem Związku Banków Polskich. O frankowiczach, boomie hipotecznym (i zagrożeniach z nim związanych), mankamentach bankowych scoringów, „Polskim Ładzie”, cyberprzestępczości (i o tym dlaczego banki nie chcą brać współodpowiedzialności za kradzieże pieniędzy z naszych kont) oraz o wojnie gotówki z bezgotówką. Zapraszamy do posłuchania pod tym linkiem, a także na Spotify, Google Podcast, Apple tytułowe: Nadine Shaabana/Mortaza Shahed/Tingey Injury/Unsplash
W styczniu 2021 r. Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego skierowała do Składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego 6 pytań związanych z kredytami indeksowanymi i denominowanym frankiem. Ich celem miało być zlikwidowanie różnic w wykładni przepisów prawa w orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego w związku ze sprawami frankowymi. Teoria salda czy dwóch kondykcji? Kiedy ulegają przedawnieniu roszczeń banku i frankowiczów? Obecnie frankowicze coraz częściej decydują się drogę sądową w celu walki z bankami. Jest to spowodowane zwiększeniem się liczby pozytywnych dla nich wyroków. Ostatnie lata okazały się być przełomowe dla rozstrzygnięć związanych ze sprawami frankowymi. W styczniu 2021 r. Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego skierowała do Składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego 6 pytań związanych z kredytami indeksowanymi i denominowanym frankiem. Ich celem miało być zlikwidowanie różnic w wykładni przepisów prawa w orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego w związku ze sprawami frankowymi. Wśród nich znalazły się pytania: “Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej, w wykonaniu której bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają odrębne roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron, czy też powstaje jedynie jedno roszczenie, równe różnicy spełnionych świadczeń, na rzecz tej strony, której łączne świadczenie miało wyższą wysokość?” oraz “Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej z powodu niedozwolonego charakteru niektórych jej postanowień, bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się od chwili ich wypłaty?”W rzeczywistości okazuje się, iż zapytania przedstawione przez Pierwszą Prezes znalazły już swoje odpowiedzi w orzecznictwie Sądu salda czy dwóch kondykcji?W wyroku z dnia 16 lutego 2021 r. o sygn. III CZP 11/20 Sąd Najwyższy rozstrzygnął ważną kwestię związaną z rozliczeniami pomiędzy stronami nieważnej umowy frankowej. W tezie wyroku podkreślił, że: “Stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu”. Powyższe w praktyce oznacza, iż frankowicz może domagać się zwrotu spełnionych na rzecz banku świadczeń nawet, jeżeli nie spłacił korzystne orzeczenie dla frankowiczów było wynikiem zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Warszawie. W uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy wskazał jako właściwą teorię dwóch kondykcji, opierającą się na założeniu, że roszczenie banku i kredytobiorcy należy traktować jako niezależne roszczenia, a przedmiotem roszczenia restytucyjnego w tym przypadku jest osobno każde ze spełnionych przedmiotowym wyroku Sąd Najwyższy wskazał również, że do tego rodzaju umów nie może mieć zastosowania teoria salda, zakładająca, iż przedmiotem roszczenia restytucyjnego jest nadwyżka jednego ze spełnionych świadczeń nad wartością drugiego, a nie dwa odrębne od siebie roszczenia. Zdaniem Sądu Najwyższego zastosowanie tej teorii do spraw frankowych byłoby szczególnie bezzasadne. Jako uzasadnienie zajętego stanowiska w wyroku, Sąd Najwyższy wskazał, iż teoria salda, sformułowana w doktrynie niemieckiej, stworzona została, aby zaradzić sytuacjom, w których ,,obowiązek zwrotu jednego ze świadczeń wzajemnych spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy wygasł ze względu na dezaktualizację, czyli następcze odpadnięcie wzbogacenia (np. jego przypadkową utratę czy bezproduktywne zużycie)”. Teoria ta nie została bowiem sporządzona po to, aby uprościć rozliczenia pomiędzy stronami. Nie znajduje więc zastosowania do spraw w celu uzasadnienia potrzeby zastosowania teorii dwóch kondykcji, w wyroku zwrócono uwagę na fakt, iż na podstawie art. 410 w zw. z art. 405 świadczenia banku i kredytobiorcy są niezależne od siebie, gdyż są świadczeniami nienależnymi i podlegają zwrotowi. Nie ma natomiast żadnych podstaw, aby uznać, że istnieje między tymi świadczeniami jakakolwiek poglądy znalazły swoje potwierdzenie w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. o sygn. III CZP 6/21. Sąd Najwyższy nie tylko zaaprobował w nim dotychczasowe stanowisko orzecznicze dotyczące sytuacji prawnej frankowiczów, ale także znacznie je rozszerzył. W wyroku wyraźnie podkreślone zostało iż ,,w razie obustronnego spełnienia świadczeń w wykonaniu nieważnej umowy wzajemnej (dwustronnie zobowiązującej) przy ocenie, czy strony uzyskały i zachowują „korzyść majątkową” (są wzbogacone) w rozumieniu art. 405 nie należy poprzestawać na uwzględnieniu jedynie wartości samego świadczenia nienależnego, które strona otrzymała albo które spełniła, ale trzeba wziąć pod uwagę zmianę w całym jej majątku, a więc zarówno spełnienie świadczenia, jak i otrzymanie świadczenia od drugiej strony. Pogląd, odwołujący się do konieczności kompensowania - już na etapie obliczania wartości wzbogacenia - korzyści uzyskanych przez obie strony, wydaje się niemożliwy do pogodzenia z ogólnymi regułami wyrażonymi w art. 405 i art. 410 Wskazał również, że za zastosowaniem teorii dwóch kondykcji przemawiają racje roszczeń banku i frankowiczów W wyroku o sygn. III CZP 11/20 Sąd Najwyższy odniósł się także do kwestii przedawnienia roszczeń stron umowy kredytowej. Zasadniczo roszczenia konsumenta przedawniają się w terminie 10 lat, a banku w terminie 3 lat. Problematyczna stała się kwestia określenia momentu rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia w sprawach próbę jej ustalenia, Sąd Najwyższy stwierdził, iż: ,,należy uznać, że co do zasady termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia Oznacza to w szczególności, że kredytobiorca-konsument nie może zakładać, iż roszczenie banku uległo przedawnieniu w terminie liczonym tak, jakby wezwanie do zwrotu udostępnionego kredytu było możliwe już w dniu jego udostępnienia (art. 120 § 1 zd. 2 uwagi na taki pogląd Sądu Najwyższego, przyjąć należy, że do ustalenia początku biegu terminu przedawnienia niezbędne będzie świadomego podważenia przez frankowicza zawartej z bankiem umowy. Przyjęcie takiego rozwiązania w wyroku oznacza także, że początek terminu przedawnienia roszczenia banku o zwrot wypłaconej kwoty rozpocznie swój bieg od momentu zakwestionowania przez konsumenta umowy pogląd Sądu stanowi bezkompromisowo korzystne rozstrzygnięcie dla frankowiczów, bowiem przyjęcie, iż bieg przedawnienia roszczeń liczyć należy od dokonania konkretnych wpłat, wiązało by się z konsekwencją w postaci przedawnienia części roszczeń w wyroku III CZ 6/21 rozszerzając rozważania dotyczące przedawnienia roszczeń, Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na fakt, iż ,,bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia”.W związku z powyższym, wydaje się, że oczekiwanie na Uchwałę Izby Cywilnej Sądu Najwyższego nie jest konieczne. Zagadnienia odnoszące się do teorii salda lub podwójnej kondykcji, dotyczące rozliczeń pomiędzy frankowiczami a bankiem, a także kwestie dotyczące biegu terminu przedawnienia w sprawach frankowych, zostały rozstrzygnięte przez Sąd Najwyższy w wyżej wskazanych wyrokach. Zawarto w nich niezbędne wskazówki wyjaśniające powstałe wątpliwości, a także wyznaczające właściwą drogę postępowania w sprawach rosnącej liczby korzystnych dla frankowiczów rozstrzygnięć sądowych nie można zapomnieć, że sprawy frankowe, zaliczając się do złożonych i skomplikowanych, wymagają dogłębnej analizy i indywidualnego podejścia. Prawnicy z naszej Kancelarii, należąc do grona doświadczonych ekspertów specjalizujących się w prowadzeniu takich spraw, z powodzeniem pomagają frankowiczom w sporach z bankami. W celu uzyskania szczegółów lub wyjaśnienia wątpliwości zachęcamy Państwa do kontaktu z się od kredytu we frankach, odzyskaj wpłacone już pieniądze
1 czerwca 2022 r. Sąd Najwyższy (w składzie Pierwszy Prezes SN Małgorzata Manowska – przewodniczący, SSN Marcin Krajewski, Prezes SN Joanna Misztal-Konecka – sprawozdawca) wydał wyrok w sprawie II CSKP 364/22, w którym stwierdził, że: Uwzględnienia wymagają wskazówki ujęte w wyroku z 29 kwietnia 2021 r. (w sprawie przeciwko Bankowi BPH C-19/20, pkt 66, 69-74), jak też w wyroku z 7 sierpnia 2018 r. (w sprawie Banco Santander SA przeciwko Mahamadou Dembie i Mercedes Godoy Bonet (C-96/16) oraz Rafael Ramón Escobedo Cortés przeciwko Banco de Sabadell SA (C-94/17), pkt 76-77) uznające za dopuszczalne unieważnienie w odniesieniu do odsetek za zwłokę jedynie powiększenia stopy odsetek zwykłych o określoną liczbę punktów ocenie Sądu Najwyższego prowadzi to do wniosku, że postanowienie umowne dotyczące marży banku w odniesieniu do ustalania kursu franka szwajcarskiego ma charakter samodzielny, co pozwala na eliminację jedynie elementu odnoszącego się do modyfikacji średniego kursu NBP marżą banku. Równocześnie jest to dopuszczalny środek ingerencji sądowej na podstawie art. 6 dyrektywy 93/13 i art. 3851 Ingerencja w tym zakresie jest wystarczająca dla osiągnięcia cel w postaci postawienia konsumenta w takiej sytuacji faktycznej i prawnej, jak gdyby nieuczciwy warunek w umowie nie został zastrzeżony. Powyższe stwierdzenie Sądu Najwyższego jest błędne i wzięło się z niestarannej analizy orzecznictwa TSUE. W pierwszej kolejności należy analizy orzeczenia TSUE w przywoływanych sprawach połączonych C-94/17 i C-96/17 dla zrozumienia jak TSUE dokonuje rozróżnienia pomiędzy częścią postanowienia umownego a odrębnym postanowieniem umownym. To rozróżnienie ma kluczowe znaczenie, albowiem zgodnie z utrwalonym orzeczenictwem TSUE nie można usunąć tylko części nieuczciwgo postanowienia umownego, natomiast można usunąć postanowienie będące odrębną normą. W sprawie C-94/17 i C-96/17 przedmiotem rozważań było postanowienie umowne zawarte w umowach kredytu a dotyczące wysokości odsetek za zwłokę. „15 Z postanowienia odsyłającego w sprawie C‑94/17 wynika, że w wyrokach nr 265/2015 z dnia 22 kwietnia 2015 r., nr 470/2015 z dnia 7 września 2015 r. oraz nr 469/2015 z dnia 8 września 2015 r. (zwanych dalej „wyrokami z dnia 22 kwietnia, 7 i 8 września 2015 r.”) Tribunal Supremo (sąd najwyższy) stwierdził, że w braku kryteriów prawnych, z których wynikałyby jasne zasady dla celów oceny nieuczciwego charakteru nienegocjowanych warunków określających stawki odsetek za zwłokę w indywidualnych umowach kredytowych zawieranych z konsumentami, sądy hiszpańskie pierwszej instancji oraz sądy apelacyjne stosują różne kryteria. Rezultatem tego jest duży brak pewności prawa oraz arbitralne odmienne traktowanie konsumentów w zależności od sądu rozpatrującego sprawę. Istotne różnice istnieją również w ustaleniu konsekwencji ewentualnego nieuczciwego charakteru tych warunków. 16 W rezultacie, w celu położenia kresu sytuacji niepewności prawnej i rozbieżności, Tribunal Supremo (sąd najwyższy) uznał, że konieczne było określenie kryteriów oceny nieuczciwego charakteru owych warunków i ustalenie tych konsekwencji. 17 W tym celu Tribunal Supremo (sąd najwyższy) z jednej strony zauważył, po pierwsze, że zgodnie z art. 85 ust. 6 LGDCU nieuczciwe są warunki, które nakładają na konsumenta niewykonującego swych zobowiązań odszkodowanie w nieproporcjonalnie wysokiej kwocie. Po drugie, dokonał on oceny przepisów krajowych mających zastosowanie w przypadku opóźnienia w zapłacie przez dłużnika w braku porozumienia pomiędzy stronami w różnych dziedzinach, a także stóp odsetek za zwłokę przewidywanych ogólnie w umowach kredytowych, które były przedmiotem indywidualnych negocjacji z konsumentami. 18 Z oceny tej wywnioskował, że należało uznać za nieuczciwe nienegocjowane warunki umów kredytu osobistego zawieranych z konsumentami dotyczące odsetek za zwłokę spełniające kryterium, zgodnie z którym stopa tych odsetek przekracza o ponad dwa punkty procentowe stopę odsetek zwykłych uzgodnionych pomiędzy stronami umowy. 19 Tribunal Supremo (sąd najwyższy) wskazał bowiem, że ustalanie takich stóp odsetek za zwłokę powoduje nieuzasadnioną różnicę w stosunku do procentów przewidzianych przez przepisy krajowe mających zastosowanie w przypadku opóźnienia dłużnika, o których mowa w pkt 17 niniejszego wyroku, oraz że podmiot gospodarczy nie mógł rozsądnie uznać, iż gdy będzie sprawiedliwie traktował konsumenta, konsument ten zgodzi się w ramach indywidualnych negocjacji na warunek ustanawiający odsetki według takiej stopy. 20 Jeżeli chodzi o skutki nieuczciwego charakteru odnośnych warunków, Tribunal Supremo (sąd najwyższy) stwierdził, że w rozpatrywanych przez niego sprawach stopa odsetek za zwłokę ustanowiona w drodze tych warunków stanowiła powiększenie stopy odsetek zwykłych o określoną liczbę punktów procentowych. Wywnioskował z tego, że w sytuacji gdy wspomniane warunki zostały uznane za nieuczciwe, należało całkowicie usunąć podwyższenie, jakie odsetki za zwłokę stanowią w stosunku do odsetek zwykłych, w taki sposób, że naliczane będą tylko odsetki za zwłokę [polskie tłumaczenie wyroku jest błędne; chodzi oczywiście o pozostawienie odsetek zwykłych, tak jak jest w innych wersjach językowych wyroku]. Uznał on natomiast, że nie należało usuwać również tych ostatnich odsetek, które zachowują funkcję wynagrodzenia za udostępnienie pożyczonych pieniędzy. Przy okazji warto zauważyć, że wedle hiszpańskiego Sądu Najwyższego nieuczciwe jest podwyższenie oprocentowania w przypadku opóźnienia o więcej niż 2 punkty procentowe. Tymczasem zgodnie z polskim prawem, maksymalne umowne odsetki za opóźnienie nie mogą przekraczać dwukrotności odsetek ustawowych za opóźnienie, które składają się ze stopy referencyjnej NBP powiększonej o 5,5%. Obecnie wysokość odsetek ustawowych za opóźnienie wynosi więc 12%, a maksymalna wysokość odsetek umownych za opóźnienie to 24%. 30 W dniu 11 stycznia 1999 r. Escobedo Cortés zawarł z Caja de Ahorros del Mediterrráneo, obecnie Banco de Sabadell, umowę kredytu hipotecznego w kwocie 17 633,70 EUR, spłacanej w miesięcznych ratach. W warunkach 3 i 3a tej umowy stopa odsetek zwykłych została ustalona na 5,5% rocznie, z zastrzeżeniem zmian od pierwszego roku. W momencie zaistnienia okoliczności faktycznych istotnych dla sprawy w postępowaniu głównym stopa ta wynosiła 4,75% rocznie. Warunek 6 wspomnianej umowy stanowił, że stopa odsetek za zwłokę wynosi 25% rocznie. 31 Rafael Ramón Escobedo Cortés, który popadł w zwłokę, wniósł do właściwego Juzgado de Primera Instancia (sądu pierwszej instancji, Hiszpania) przeciwko Banco de Sabadell powództwo o stwierdzenie nieważności w szczególności tego ostatniego warunku na tej podstawie, że jest on nieuczciwy. 32 Sąd ten orzekł, że wspomniane warunki były nieuczciwe, a w konsekwencji stwierdził, że stosowane stopy odsetek za zwłokę należało zmniejszyć do granic przewidzianych w art. 114 ust. 3 Ley Hipotecaria (ustawy o hipotece), zmienionej Ley 1/2013 de medidas para reforzar la protección a los deudores hipotecarios, reestructuración de deuda y alquiler social (ustawą 1/2013 o środkach służących wzmocnieniu ochrony dłużników hipotecznych oraz o restrukturyzacji długu i najmie socjalnym) z dnia 14 maja 2013 r. (BOE nr 116 z dnia 15 maja 2013 r., s. 36373), które odpowiadają stopie trzykrotnie większej niż ustawowa stopa odsetek. Orzeczenie to zostało utrzymane w mocy w postępowaniu odwoławczym przez wyrok Audiencia Provincial de Alicante (sądu prowincjonalnego w Alicante, Hiszpania) z dnia 18 września 2014 r. 33 Rafael Ramón Escobedo Cortés wniósł skargę kasacyjną do sądu odsyłającego, to znaczy do Tribunal Supremo (sądu najwyższego), na ten wyrok na tej podstawie, że narusza on art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13. Jego zdaniem bowiem, ponieważ warunek umowy kredytowej w postępowaniu ustalający odsetki za zwłokę został uznany za nieuczciwy, umowa ta nie powinna zatem powodować naliczania ani odsetek za zwłokę, ani zwykłych. 34 Zdaniem tego sądu niniejsza skarga rodzi wątpliwości dotyczące wykładni kilku przepisów tej dyrektywy, których zastosowanie jest nieodzowne w celu jej rozstrzygnięcia, w zakresie stwierdzenia nieuczciwego charakteru tego warunku i skutków tego charakteru. W szczególności pojawiają się wątpliwości co do zgodności jego doktryny zawartej w wyrokach z dnia 22 kwietnia, 7 i 8 września 2015 r. oraz w wyrokach z dnia 23 grudnia 2015 r., 18 lutego i 3 czerwca 2016 r., o których mowa w pkt 21 niniejszego wyroku, ze wspomnianą dyrektywą. 35 W tej sytuacji Tribunal Supremo (sąd najwyższy) postanowił zawiesić postępowanie i zwrócić się do Trybunału z następującymi pytaniami prejudycjalnymi: „1) Czy art. 3 w związku z pkt 1 lit. e) załącznika i art. 4 ust. 1 dyrektywy [93/13] stoją na przeszkodzie orzecznictwu, wedle którego warunek umowy kredytu ustanawiający stopę odsetek za zwłokę przekraczającą o ponad dwa punkty procentowe stopę rocznych [zwykłych] odsetek ustalonych w umowie stanowi nieproporcjonalnie wysokie odszkodowanie nałożone na konsumenta, który popadł w zwłokę w wypełnianiu zobowiązania zapłaty, i jest w związku z tym nieuczciwy? 2) Czy art. 3 w związku z pkt 1 lit. e) załącznika, art. 4 ust. 1, art. 6, ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 sprzeciwiają się orzecznictwu, które w celu stwierdzenia nieuczciwości warunku zawartego w umowie kredytu ustanawiającego stopę odsetek za zwłokę wskazuje jako kryterium weryfikacji nieuczciwości nadwyżkę owych odsetek nad odsetkami [zwykłymi] w zakresie, w jakim stanowi ona »nieproporcjonalnie wysokie odszkodowanie nałożone na konsumenta, który nie wypełnił swych zobowiązań« i postanawia, że skutkiem stwierdzenia nieuczciwości ma być całkowite zniesienie owej nadwyżki, w związku z czym jedynie odsetki [zwykłe] nadal są naliczane do chwili spłaty kredytu? 3) W przypadku udzielenia odpowiedzi twierdzącej na pytanie drugie: czy stwierdzenie nieważności warunku ustanawiającego stopę odsetek za zwłokę ze względu na jego nieuczciwość musi wywoływać inne skutki, aby było zgodne dyrektywą [93/13], takie jak np. całkowite zniesienie odsetek, zarówno [zwykłych], jak również za zwłokę, lub nałożenie odsetek ustawowych wówczas, gdy kredytobiorca nie wypełnia swego zobowiązania spłat kwot kredytu w terminach przewidzianych w umowie?”. Jak widać z powyższego opisu, sądy hiszpańskie uznały postanowienie umowne za nieuczciwe, ale w jego miejsce zastosowały przepis dyspozytywny z ustawy o hipotece. Jednak hiszpański Sąd Najwyższy nabrał wątpliwości czy takie uzupełnienie umowy o przepis dyspozytywny jest w ogóle możliwe, a także czy eliminacja postanowienia dotyczącego odsetek za opóźnienie nie prowadzi także do eliminacji postanowienia dotyczącego odsetek zwykłych. W odpowiedzi Trybunał stwierdził, że: „76 W szczególności ze wspomnianej dyrektywy nie wynika, że wyłączenie lub stwierdzenie nieważności warunku umowy kredytu ustalającego stopę odsetek za zwłokę z uwagi na nieuczciwy charakter tego warunku powinno również pociągać za sobą wyłączenie lub stwierdzenie nieważności warunku tej umowy ustalającego odsetki zwykłe, tym bardziej że oba te warunki należy wyraźnie odróżnić. W tym ostatnim względzie należy bowiem zauważyć, jak wynika z postanowienia odsyłającego w sprawie C‑94/17, że odsetki za zwłokę zmierzają do ukarania niewykonania przez dłużnika ciążącego na nim obowiązku dokonywania spłat kredytu w terminach uzgodnionych w umowie, do zniechęcenia tego dłużnika od popadania w zwłokę w wykonaniu swoich zobowiązań, a także, w odpowiednim przypadku, do przyznania kredytodawcy odszkodowania z tytułu szkody, jaką poniósł on w wyniku opóźnienia w płatności. Z kolei odsetki zwykłe pełnią funkcję wynagrodzenia za udostępnienie kwoty pieniędzy przez kredytodawcę do czasu jej zwrotu. 77 Jak podniósł rzecznik generalny w pkt 90 opinii, rozważania te mają zastosowanie niezależnie od tego, jak zredagowano warunek umowny określający stopę odsetek za zwłokę oraz warunek umowny ustalający stopę odsetek zwykłych. W szczególności zachowują one swoją ważność nie tylko wówczas, gdy stopa odsetek za zwłokę została ustalona niezależnie od stopy odsetek zwykłych w odrębnym warunku, ale także wówczas, gdy stopa odsetek za zwłokę została ustalona poprzez powiększenie stopy odsetek zwykłych o określoną liczbę punktów procentowych. W tym ostatnim przypadku – przypadku nieuczciwego warunku polegającego na takim powiększeniu – dyrektywa 93/13 wymaga jedynie, aby owo powiększenie zostało unieważnione. 78 W niniejszej sprawie, z zastrzeżeniem dokonania weryfikacji przez sądy odsyłające, z postanowień odsyłających wynika, że rozwiązanie przyjęte w omawianym w postępowaniu głównym orzecznictwie Tribunal Supremo (sądu najwyższego) oznacza, że sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy kredytu ustalającego stopę odsetek za zwłokę, wyłącznie i jedynie wyłącza zastosowanie tego warunku lub powiększenia, jakie stanowią owe odsetki względem odsetek zwykłych, bez możliwości zastąpienia wspomnianego warunku względnie obowiązującymi przepisami prawa lub zmiany danego warunku, przy jednoczesnym utrzymaniu ważności pozostałych warunków tej umowy, w szczególności warunku dotyczącego zwykłych odsetek. 79 Z uwagi na powyższe rozważania na pytanie drugie lit. b) w sprawie C‑96/16 oraz na pytanie drugie w sprawie C‑94/17 trzeba odpowiedzieć, iż dyrektywę 93/13 należy interpretować w ten sposób, że nie sprzeciwia się ona orzecznictwu krajowemu, takiemu jak omawiane w postępowaniu głównym orzecznictwo Tribunal Supremo (sądu najwyższego), zgodnie z którym konsekwencją nieuczciwego charakteru nienegocjowanego warunku umowy kredytu zawartego z konsumentem ustalającego stopę odsetek za zwłokę jest całkowite zniesienie tych odsetek w ten sposób, że rozpoczyna się naliczanie odsetek zwykłych przewidzianych w tej umowie.” Tym samym TSUE w pierwszej kolejności dokonał oceny czy zakwestionowane postanowienie umowne stanowi samodzielną całość czy też jest częścią większego zagadnienia. Analiza dokonana przez TSUE pokazała, że odsetki za zwłokę mają inny cel i znajdują zastosowanie w innych przypadkach niż odsetki zwykłe. Skoro zaś dotyczą innych zagadnień, to mogą być oceniane samodzielnie i uznanie jednego z nich za nieuczciwe nie pociąga za sobą konieczności uznania również i drugiego postanowienia za nieuczciwe. Jest tak zarówno, gdy wysokość odsetek za zwłokę jest wyznaczona niezależnie od stawki odsetek zwykłych, jak też i wtedy, gdy ich wysokość w jakiś sposób zależy od stawki odsetek zwykłych. Tymczasem w przedmiotowej umowie d. GE Money Banku sposób korygowania kursów o marżę banku nie pełni żadnej samodzielnej roli. Nie sposób znaleźć ani jednej sytuacji, w której zastosowanie znalazłoby postanowienie o marży bez jednoczesnego zastosowania postanowienia o indeksacji. Innymi słowy, postanowienia o marży stanowią element składowy mechanizmu indeksacji a zatem ich eliminacja sprowadzałaby się do zmiany treści postanowienia dotyczącego indeksacji. W komentowanym wyroku Sąd Najwyższy stwierdził, że postanowienie dotyczące marży banku ma charakter samodzielny, ale w żaden sposób nie uzasadnił swojego stanowiska. W szczególności nie wskazał ani jednej sytuacji, w której postanowienie dotyczące marży miałoby zastosowanie niezależnie od postanowienia dotyczącego indeksacji kredytu. Dlatego należy uznać, że Sąd Najwyższy błędnie ocenił, że postanowienie dotyczące marży ma odrębny charakter od postanowienia indeksacyjnego – postanowienie to bowiem nie pełni żadnej samodzielnej roli i jest stosowane wyłącznie jako część postanowień dotyczących indeksacji, a zatem usunięcie tylko tej części prowadzi do zakazanej modyfikacji treści postanowienia umownego. Trudno też powiedzieć na czym miałaby polegać zakazana przez TSUE modyfikacja treści postanowienia umownego jak nie własnie na tym co zrobił SN w niniejszym wyroku, gdzie zmienił treść postanowienia indeksacyjnego. Warto ponadto zwrócić uwagę, że Sąd Najwyższy nie odniósł się do kwestii przejrzystości umowy co do skutków dla konsumenta. Ta zaś kwestia ma istotne znaczenie także w sytuacji, w której umowa byłaby indeksowana kursem średnim NBP. Oznacza to, że mechanizm indeksacji może być uznany za nieprzejrzysty także w sytuacji, w której umowa oparta jest o przeliczenia miernikiem obiektywnym, np. kursem średnim NBP, ale nie towarzyszą jej rzetelne informacje o skutkach ekonomicznych indeksacji kredytu (patrz wyroku TSUE z 10 czerwca 2021 r., C-776/19 do C-782/19).